Dlaczego Solaris, Regent i Johanniter tak dobrze odnalazły się w polskich winnicach?

winnicaesterka

Polskie winiarstwo rozwija się w warunkach zupełnie innych niż w Toskanii, Bordeaux czy hiszpańskiej La Manchy. Winorośl musi poradzić sobie z krótszym sezonem, wiosennymi przymrozkami, chłodnymi nocami, wilgotnymi okresami i bardzo zmienną pogodą. Dlatego lista odmian sadzonych w Polsce wygląda inaczej niż w najbardziej znanych regionach południowej Europy. Obok Rieslinga, Chardonnay czy Pinot Noir niezwykle ważne stały się Solaris, Johanniter, Regent, Seyval Blanc i Cabernet Cortis.

W Polsce liczy się suma ciepła w całym sezonie

Winiarze nie patrzą wyłącznie na średnią roczną temperaturę. Jednym ze wskaźników wykorzystywanych przy ocenie przydatności miejsca do uprawy winorośli jest suma aktywnych temperatur, czyli SAT. W dużym uproszczeniu pokazuje ona, ile użytecznego dla roślin ciepła zgromadzi się w sezonie wegetacyjnym.

Badania dotyczące centralnej Polski wskazują, że bardzo wczesne i wczesne odmiany mogą potrzebować około 2000–2500°C SAT, podczas gdy późne przekraczają 2900°C. Solaris znajduje się przy dolnej części tej skali – w badaniach przyjmowano dla niego około 2200–2350°C. Riesling potrzebuje już wartości zbliżonej do 2869°C.

Ta różnica pomaga wyjaśnić, dlaczego wśród polskich win ekologicznych oraz win konwencjonalnych tak często spotykamy odmiany dobrze radzące sobie w chłodniejszym klimacie, zamiast kopiowania jeden do jednego zestawu szczepów charakterystycznych dla południa Europy.

winnicaesterka

Solaris zrobił w Polsce prawdziwą karierę

Solaris powstał w Niemczech i dojrzewa stosunkowo wcześnie. Dzięki temu może osiągnąć odpowiednią dojrzałość również tam, gdzie jesień przychodzi szybciej niż w klasycznych regionach winiarskich. Jest też jedną z odmian określanych skrótem PIWI, pochodzącym od niemieckiego „Pilzwiderstandsfähig”, czyli odpornych lub bardziej tolerancyjnych na choroby grzybowe.

Nie oznacza to pełnej odporności ani możliwości pozostawienia winnicy bez ochrony. Z punktu widzenia upraw ekologicznych jest to jednak interesująca cecha, ponieważ presja mączniaka rzekomego czy prawdziwego ma ogromny wpływ na liczbę koniecznych zabiegów.

Odmiana Cecha interesująca w polskich warunkach
Solaris Wczesne dojrzewanie i stosunkowo niskie wymagania cieplne
Regent Popularna ciemna odmiana PIWI, dobrze znana w chłodnym klimacie
Johanniter Odmiana o rodowodzie związanym z Rieslingiem, przystosowana do Europy Środkowej
Seyval Blanc Od lat wykorzystywany w chłodniejszych regionach winiarskich
Cabernet Cortis Ciemna odmiana dojrzewająca wcześniej niż klasyczny Cabernet Sauvignon

Najpopularniejsze odmiany pokazują specyfikę polskiego klimatu

Analiza nasadzeń w centralnej Polsce dobrze pokazuje znaczenie takich odmian. W danych z 2022 roku Seyval Blanc odpowiadał za 28,9% nasadzeń analizowanych w województwie łódzkim, a Solaris za 15,6% w województwie mazowieckim. Wśród popularnych szczepów znalazły się także Regent, Johanniter, Hibernal i Cabernet Cortis.

Nie znaczy to, że klasyczne Vitis vinifera znikają z polskich winnic. Uprawia się Rieslinga, Chardonnay, Pinot Noir, Zweigelta i wiele innych szczepów. Polskie winiarstwo jest interesujące właśnie dlatego, że łączy odmiany tradycyjne z nowszymi krzyżówkami stworzonymi z myślą o chłodniejszych i trudniejszych warunkach.

Przymrozek może w jedną noc zmienić cały sezon

Jednym z największych zagrożeń nie jest zimowy mróz, lecz późny przymrozek po rozpoczęciu wegetacji. Kiedy młode pędy są już rozwinięte, spadek temperatury poniżej zera może uszkodzić dużą część przyszłego plonu.

Badania prowadzone w centralnej Polsce pokazały ciekawe różnice pomiędzy odmianami. Solaris, Regent i Hibernal należały do grupy wykazującej bardzo wysoką zdolność do częściowego kompensowania plonu po wiosennym przymrozku dzięki pąkom wtórnym. Johanniter w tym samym doświadczeniu oceniono słabiej pod tym względem. To dobry przykład, że wybór odmiany nie sprowadza się tylko do smaku przyszłego wina.

winnicaesterka

Zmiana klimatu nie oznacza, że uprawa stała się prosta

Ocieplenie klimatu generalnie zwiększyło możliwości dojrzewania winogron w Polsce, ale jednocześnie pogoda stała się bardzo zmienna. Badania prowadzone w okolicach Szczecina odnotowały w latach 2020–2022 okresy suszy trwające odpowiednio 35, 32 i 46 dni, a później epizody bardzo intensywnego deszczu.

Dla winnicy oznacza to konieczność radzenia sobie zarówno z niedoborem wody, jak i z okresami wysokiej wilgotności zwiększającymi presję chorób. Ekologiczna produkcja w takich warunkach nie jest po prostu rezygnacją z określonych preparatów – wymaga dobrego dopasowania odmian, stanowiska, sposobu prowadzenia krzewów i pracy z glebą.

Polskie wino może smakować inaczej właśnie dlatego, że powstaje w Polsce

Przez lata chłodniejszy klimat traktowano przede wszystkim jako ograniczenie. Dziś coraz częściej jest on elementem tożsamości polskiego wina. Odpowiednio dobrane odmiany mogą zachowywać wyraźną kwasowość i świeżość, a lokalne warunki pozwalają tworzyć style inne niż w cieplejszej części Europy.

Nie ma więc potrzeby udowadniać, że Polska stanie się drugą Italią czy Francją. Znacznie ciekawszy jest rozwój własnego modelu winiarstwa opartego na odmianach przystosowanych do naszego klimatu. W przypadku produkcji ekologicznej wybór takich szczepów może dodatkowo wspierać strategię ograniczania liczby interwencji w winnicy.